Plener ślubny w zamku

 

Od dawna uważam, że plener ślubny w zamku lub pałacu to świetna alternatywa dla klasycznych sesji na łonie natury. Szczególnie jeśli na terenie Śląska, można odnaleźć sporo naprawdę ciekawych architektonicznych perełek. Zespół pałacowo-parkowy w Krowiarkach może być tego doskonałym przykładem, ponieważ jest to osobliwy obiekt, który może stanowić interesujące atelier dla tak malowniczej Pary, jaką jest Marta i Paweł. Mówiąc szczerze, mam ogromny sentyment do tej sesji –  zawsze ciepło o niej myślę i lubię do niej często wracać. Na pierwszy rzut oka pałac w Krowiarkach wygląda dość niepozornie i może się wydawać, że w środku nie znajdziemy nic, co nas zainteresuje. Jednak, gdy weszliśmy do środka byliśmy pod wrażeniem oryginalności tego nietuzinkowego wnętrza. W opuszczonym pałacu w Krowiarkach punktowe światło przebija się przez wąskie otwory zamkowych okiennic i współgra z ciemnością, tworząc tajemniczy półmrok. Tworzy to idealne warunki do romantycznych i melancholijnych portretów. Państwo Młodzi ze swoim naturalnym wyczuciem elegancji wyglądali tak, jakby od dekad byli właścicielami tych tajemniczych komnat, a nie jedynie przelotnymi gośćmi. Do tego otaczająca zamek zieleń, aż prosi się, by dopełnić sesję ślubną o kilka plenerowych kadrów. Zresztą zobaczcie sami. A jeśli tak jak ja uznacie, że Moja Para wygląda niesamowicie, koniecznie zobaczcie reportaż z ich ślubu.